Foto blog trzech kocich zapaśników widziany oczami ich sługi uniżonej ...
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Tagi


Najlepsze Blogi

Kocie Blogi :)










od25.o3.2011




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wpisy z tagiem: obcy kot

sobota, 14 maja 2011

Wczoraj przed południem przeżyłam chwile grozy. Niesamowity koci wrzask z balkonu wyrwał mnie od kompa ...

Goniłam na ten balkon ratować kota, choć nie wiedziałam którego i przed czym ! Po drodze minęłam dwa przerażone koty - Filipa i Karmelka ...

No i wpadłam na ten balkon ... a tam Gutek ... napuszony do granic możliwości i wydający okropne dźwięki

No i podążyłam za jego wzrokiem ...

A tam Mikrus .Ten sam co 3 lata temu ;)

Oczywiście Gucio go nie znał ,ale dwa większe koty już go kiedyś widziały, a Karmelek nawet go lubił ;)

No ale od ostatniego spotkania minęło 3 lata, więc wszystkie znowu były bardzo zaniepokojone .

Tylko Gutek odważnie próbował bronić swojego balkoniku ;)

Karmel - jak już weszłam na balkon też odważył się podejść do kota, ale ten go nie poznał i pacnął go w nos -/

 

 

 

 

Ten kot 3 lata temu o mało nie przyprawił mnie o zawał . Tak się do nas skradał, że chodził po naszej siatce i wąskiej ramie od siatki osłaniającej balkon !

Raz udało mu się wejść do nas pokonując siatkę, kolejnym razem sama go z tej ramy ściągałam, bo niewiele brakowało a spadłby z 4 piętra :(

I wtedy postanowiłam napisać list do właścicieli kota. Nie wiedziałam czyj to kot ,bo u nas budynki są ze sobą połączone dachami, ale wpadłam na pomysł że napiszę do nich o tym co się może stać z ich kotem, jak będzie tak brykał po dachu...

Jak atakują go wrony, jak chodzi po gzymsach i naszych balkonach, że włos mi się jeży na głowie jak to widzę :(

I że sama kiedyś przez to kota straciłam ...(((

Podałam swoje namiary jakby potrzebowali jakichś porad ... ;)

No i wyobraźcie sobie że poskutkowało :)

Do wczoraj.

Chyba im się wymknął ,a ja znowu umierałam ze strachu,bo gupek latał po tym dachu jak piesk spuszczony z łańcucha. Za piórkami ,za listkami i sama nie wiem za czym ...

Zaraz pojawiło się olbrzymie stado wron i próbowały go storpedować

Zabrałam koty z balkonu żeby go nie kusiły i popsikałam spryskiwaczem ;)

Pognał w stronę domu :)

Dla nie wtajemniczonych dwa albumy z dwóch wizyt z 2008 roku :

Wizyta obcego Mikrusa 1

Wizyta Mikrusa 2

Przy drugiej wizycie właśnie został do obóżki przyklejony liścik ;)

Na zachętę 4 foty z tych albumów ;